Jak wykorzystać dialog społeczny w rozwiązywaniu problemów na różnych poziomach – zastanawiali się uczestnicy konferencji, która odbyła się 28 maja 2010 roku w siedzibie „Solidarności”. Konferencja poświęcona była rezultatom projektu „Pomorskie partnerstwo na rzecz poprawy adaptacyjności pracowników i firm”, który realizowany był wspólnie przez Region Gdański NSZZ „Solidarność” i Związek Pracodawców Forum Okrętowe, a finansowany z funduszy Unii Europejskiej.
Zaczęło się w 1980 roku
Konferencję otworzył Krzysztof Dośla, przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, który w krótkim wystąpieniu przypomniał, iż historia dialogu społecznego w Polsce sięga roku 1980. Stwierdził, że nie ma alternatywy dla rozwiązywania problemów, jak tylko na tej drodze. – Czasami jest on niedoskonały, ale jeśli już do niego dojdzie, to stanowi dużą szansę na rozwiązanie trudnych spraw. Tylko od nas zależy, jak potrafimy dialog społeczny wykorzystać – powiedział przewodniczący gdańskiej „S”. O znaczeniu dialogu społecznego dla funkcjonowania samorządu na różnych szczeblach mówił natomiast Adam Leik, członek Zarządu Województwa Pomorskiego, reprezentujący marszałka, który objął patronat nad majową konferencją. – Zasadą pracy w samorządzie stało się wsłuchiwanie w głos mieszkańców naszego województwa. O tym, jak ważny jest dialog społeczny, a więc i partnerzy społeczni, świadczy liczba organizacji samorządowych w Pomorskiem – mówił Adam Leik.
Przebieg i główne rezultaty projektu „Pomorskie partnerstwo na rzecz poprawy adaptacyjności pracowników i firm” przedstawiła jegokoordynatorka Anna Krzyżanowska. Głównym celem projektu było podniesienie poziomu wiedzy zarówno pracowników, jak i przedsiębiorców w zakresie problematyki dialogu społecznego, sposobu budowania partnerstw. Szkolenia i warsztaty, w których uczestniczyli beneficjenci ostateczni, dotyczyły również zarządzania wiekiem, idei biznesu społecznie odpowiedzialnego oraz tzw. flexicurity.
To nie „charytatywny wybielacz”
Jednym z tematów, które szeroko omawiane były podczas szkoleń i warsztatów, była idea biznesu społecznie odpowiedzialnego, której główne założenia na konferencji przedstawił Jacek Rybicki, sekretarz Komisji Krajowej. Rozpoczął on swoje wystąpienie od przytoczenia definicji pojęcia, według której: Społeczna odpowiedzialność biznesu, czyli Corporate Social Responsibility (CSR), to styl i strategia zarządzania firmą oparta na wielowymiarowych relacjach, a nie „charytatywny wybielacz”.
Firma, która aspiruje do miana społecznie odpowiedzialnej, musi spełnić kilka warunków. Po pierwsze, osiąga zysk w sposób etyczny, uwzględnia korzyści pracowników, ich rodzin i społeczności lokalnej. Musi ona również prowadzić działania na rzecz środowiska. A ponadto charakteryzuje się transparentnością w kontaktach z klientami, akcjonariuszami i dostawcami oraz prowadzi działalność charytatywną. Niestety, duża część przedsiębiorstw sprowadza CSR tylko do działalności charytatywnej. W ramach projektu w trzech powiatach: chojnickim, starogardzkim i miasta Gdańska przeprowadzono ankietę na podstawie której stworzono ranking firm, w ocenie respondentów stosujących zasady biznesu społecznie odpowiedzialnego.
Czas na układy zbiorowe pracy
Adaptacyjność, antycypacja, zarządzanie zmianą, flexicurity to tylko niektóre zagadnienia omówione przez następnego prelegenta, dr. inż. Mariana Krzaklewskiego. Pojęcia te, choć brzmiące obco, odgrywają bardzo istotną rolę w obecnej rzeczywistości. Adaptacyjność to zdolność dostosowania się do zmian. Jeżeli wiąże się to z przewidywaniem pewnych zjawisk czy wydarzeń, wówczas mówimy o antycypowaniu zmian. Jeszcze niedawno w Unii Europejskiej karierę robiła idea flexicurity, której nazwa powstała ze zbitki dwóch angielskich słów flexibility (elastyczność) oraz security i oznacza model zatrudnienia oparty na łatwym procesie zwalniania i zatrudnienia pracowników przez pracodawcę, ale przy jednoczesnych wysokich zabezpieczeniach socjalnych dla bezrobotnych. W dobie kryzysu okazało się, że model ten nie zawsze się sprawdza, gdyż pracodawcy co prawda zwalniają łatwo, ale już z zatrudnianiem jest gorzej. Zdaniem Mariana Krzaklewskiego, pewne elementy flexicurity mogłyby być stosowane, jednak powinny być one powiązane z dialogiem społecznym. Były przewodniczący „Solidarności” postuluje na przykład wprowadzanie pewnych zapisów do układów zbiorowych pracy.
W partnerstwie łatwiej
Jednym z głównych rezultatów projektu było utworzenie partnerstw na terenie trzech powiatów: chojnickiego, starogardzkiego i miasta Gdańska, w ramach których lokalna społeczność rozwiązywałaby swoje problemy. Tworzenie i działanie partnerstw przedstawił Zbigniew Kowalczyk, który w projekcie odpowiadał między innymi za ich współpracę. – Aby zapewnić trwałość rezultatów projektu Region Gdański postanowił oprzeć sieć partnerstw o struktury powiatowe związku. Wraz ze Związkiem Pracodawców Forum Okrętowe utworzono Pomorską Fundację Edukacji i Pracy. Natomiast wspólnie z Pomorską Izbą Rzemieślniczą Małych i Średnich Przedsiębiorstw opracowano projekt pod nazwą „Pomorskie partnerstwo na rzecz flexicurity” – podsumował rezultaty projektu Zbigniew Kowalczyk.
Przykłady praktycznego zastosowania dialogu społecznego przedstawił dr inż. Jerzy Koszałka, który omówił funkcjonowanie Stowarzyszenia Absolwentów Politechniki Gdańskiej oraz Politechnicznego Klubu Biznesu.
Wiemy wciąż za mało
Konferencję zakończyło wystąpienie dr Krystyny Kmiecik-Baran, która zaprezentowała wyniki badań przeprowadzonych przed rozpoczęciem i po zakończeniu działań w projekcie, a dotyczących poziomu świadomości dialogu społecznego, społecznej odpowiedzialności biznesu oraz flexicurity. W badaniach wzięli udział związkowcy i menedżerowie firm. Większość rezultatów pokazała skuteczność przeprowadzonych w ramach projektu działań. Niektóre jednak wyniki były dość zaskakujące. Na przykład okazało się, że kadra kierownicza i liderzy związkowi są mniej podatni na podejmowane działania. – Grupy te mają utrwalone poglądy, wyższą samoocenę oraz przekonanie, iż mają wystarczającą wiedzę i nie potrzebują jej zmieniać. W ich przypadku należy stosować bardziej innowacyjne metody działań – komentuje wyniki ankiet dr Krystyna Kmiecik-Baran.
Małgorzata Kuźma
|