Dialog receptą na problemy PDF Drukuj Email

Dialog społeczny jako instrument poprawy adaptacyjności pracowników i firm w województwie pomorskim to temat debaty, która odbyła się 29 marca w Pomorskiej Izbie Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Gdańsku w ramach projektu realizowanego w partnerstwie przez ZRG NSZZ „Solidarność” oraz Związek Pracodawców Forum Okrętowe.

 

Projekt pod hasłem „Pomorskie partnerstwo na rzecz poprawy adaptacyjności firm i pracowników” ma doprowadzić do polepszenia szeroko rozumianej komunikacji na różnych poziomach. Tym razem debata odbywała się na forum Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.
Komunikacja werbalna jest podstawowym sposobem porozumiewania się między ludźmi. Niestety, kiedy dochodzi do problemów, często się o tym zapomina. Miejsce uczciwego dialogu zastępują działania, które nie doprowadzają do porozumienia, a nawet pogarszają sytuację.
Projekt realizowany przez „Solidarność” ma wypracować formułę porozumienia na bazie dialogu, który może być prowadzony między takimi partnerami, jak związek zawodowy, przedsiębiorcy oraz instytucje ich reprezentujące oraz instytucje będące przedstawicielami gminy.
Moderatorem ostatniej debaty był Bogdan Olszewski, sekretarz ZRG NSZZ „S”. Wśród zaproszonych prelegentów i gości byli między innymi: Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego, Marian Krzaklewski z Komisji Krajowej, koordynator ds. prawa unijnego oraz komitetów sterujących i monitorujących fundusze strukturalne, Kamila Siwak, dyrektor Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego w Urzędzie Marszałkowskim oraz jej zastępczyni Katarzyna Żmudzińska, Dariusz Gobis, dyrektor Pomorskiej Izby Rzemieślniczej i jego zastępca Marek Choromański, Krystyna Horyńska z Forum Okrętowego oraz Jerzy Koszałka z Politechniki Gdańskiej i Roman Pająk z Uniwersytetu Gdańskiego.


Dialog społeczny w Polsce
– W Polsce nie docenia się jeszcze dialogu społecznego. A przecież każdy problem byłby do rozwiązania, jeśli byłaby wola dwóch, trzech czy kilku partnerów, aby usiąść do stołu i pewne kwestie przedyskutować – mówił Krzysztof Dośla. – Problem ten szczególnie dotyczy Polski, kraju, który nadal „goni” sporą część Europy. Dialogu społecznego wciąż jest za mało. Wiem, że wiele osób uważa, że czas na prowadzenie dialogu jest czasem straconym. Nieprawda, każda sytuacja, w której dwoje ludzi potrafi się komunikować, to jest czas najefektywniej spędzony.
Przewodniczący nawiązał do funkcjonowania dialogu społecznego w Skandynawii. Stwierdził, że jest jeszcze daleka droga do tego, aby było podobnie w Polsce, jednak trzeba do tego dążyć. A „Solidarność” jest pionierem w podejmowaniu świadomych działań w tym kierunku.
– Oby starczyło nam siły i wytrwałości, aby taką komunikację prowadzić i kontynuować. Jeżeli nie będziemy dbali na każdym etapie o to, by dialog był prowadzony, to dojdzie do jego zaprzestania. A efektem tego będzie chaos, którego chcielibyśmy przecież uniknąć.
Marian Krzaklewski wyjaśnił natomiast podstawowe pojęcia dotyczące dialogu społecznego oraz jak wygląda on w Polsce. Podstawowym pojęciem jest adaptacyjność, czyli zdolność dostosowania się do zmian, a także antycypowanie, czyli umiejętność dopasowania się do przewidywanych lub zaistniałych już przemian gospodarczych. Może ono być także ukierunkowane na przeciwdziałanie prognozowanym negatywnym skutkom przemian.
Jeśli chodzi o dialog społeczny w Polsce, istnieje konieczność zwiększenia przez pracodawców zdolności do dostosowania się do przemian, a także uwzględnienie w tym zakresie konkurencyjności oraz wymogów rynkowych.
– Otwartość na nowe formy pracy, elastyczność zatrudnienia, gotowość do zmiany kwalifikacji oraz uzupełnianie kompetencji – na to powinni być gotowi dzisiaj pracownicy – tłumaczył Marian Krzaklewski.
Prelegent wskazał również, że ważne jest, aby jednoznacznie definiować partnerów społecznych jako uczestników dialogu społecznego. Nie można ich mylić z ogólnym pojęciem zainteresowanych stron, czyli interesariuszy. Przypomniał także, jakie są ramy prawne i warunki negocjacji zbiorowych. Koordynator ds. unijnych z ramienia Komisji Krajowej omawiał także poszczególne poziomy dialogu, to jest: poziom krajowy, branżowy oraz w samym przedsiębiorstwie.

 

Dialog społeczny w Unii Europejskiej

Odbywa się on na różnych poziomach. Najwyższy, realizowany na poziomie Unii Europejskiej, dotyczy organizacji ponadsektorowych, które mają tam swoje struktury. Ponadto muszą składać się z organizacji, które na poziomie krajów członkowskich są podmiotami uznawanymi i wchodzą w skład struktur partnerów społecznych, a także są w stanie negocjować porozumienia.
Partnerami społecznymi w UE są: UNICE (Unia Konfederacji Przemysłowych i Pracodawców Europy), UEAPME (Europejska Unia Rzemiosła, Małych i Średnich Przedsiębiorstw), ETUC (Europejska Konfederacja Związków Zawodowych), CEEP (Europejskie Centrum Przedsiębiorstw z Udziałem Publicznym). Natomiast obszarami dialogu społecznego są konsultacje i negocjacje, które obejmują ponadsektorowy i branżowo sektorowy dialog społeczny oraz zgrane działanie, w ramach którego pracuje Stały Komitet ds. Zatrudnienia.

 

Dialog jako element kapitału społecznego

Zagadnienie dialogu w kontekście kapitału społecznego omawiał Jerzy Koszałka z Zespołu „Społeczne Pomorze”, który jest grupą członków Komitetu Monitorującego Regionalny Program Operacyjny dla Województwa Pomorskiego.
– Nie ufamy sobie w Polsce – tłumaczył Koszałka. – W tej kwestii zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie. A czynnik zaufania jest ważnym elementem tworzenia kapitału społecznego.
Kapitał społeczny należy rozumieć jako potencjał współdziałania, który osadzony jest w międzyludzkich powiązaniach i normach społecznych. Może przynosić korzyści poszczególnym osobom, grupom, a nawet społeczeństwom. Aby tak się stało, konieczne są: zaufanie i uczciwość wobec partnerów, stworzenie dobrego klimatu współpracy oraz prawidłowo funkcjonująca sieć powiązań.
Wzajemne stosunki między przedstawicielami pracowników oraz pracodawców mogą odbywać się z udziałem państwa. Mamy do czynienia wtedy z dialogiem trójstronnym. Szerszą formą jest dialog obywatelski, w którym uczestniczą przedstawiciele wolnych zawodów oraz organizacji społecznych.
Debatę kończyła dyskusja, którą prowadził Bogdan Olszewski: – Czy jest możliwy prawdziwy dialog społeczny, czy mamy możliwość jego wdrożenia w życie, czy też pewne przepisy prawne, zwyczaje, często go skutecznie torpedują? – prowokował uczestników spotkania.
Konkluzja była jedna. Dialog społeczny w Polsce jest potrzebny. Ale droga, którą należy przejść przekonując do niego poszczególnych partnerów, jak państwo, reprezentujące go urzędy, pracodawców oraz pracowników wraz z instytucjami ich reprezentującymi, jest długa i ciężka.

(zola)